ODBIERZ PREZENT

Ostatnie posty

Masz prawo do tego, by dobrze myśleć i mówić o sobie, by dbać o siebie i by być sobą. Masz prawo do tego, by wyrażać swoje myśli, emocje i ...

Masz prawo do tego, by dobrze myśleć i mówić o sobie, by dbać o siebie i by być sobą. Masz prawo do tego, by wyrażać swoje myśli, emocje i pragnienia jeśli nie masz przy tym intencji, by ranić innych. Masz też prawo mieć swoje własne zdanie.

Rozpoznawanie i stawianie swoich granic jest niezbędne jeśli chcemy zdrowo funkcjonować w społeczeństwie. To dzięki nim jesteśmy w stanie oddzielić swoje potrzeby, emocje i myśli od potrzeb, emocji i myśli innych ludzi. To dzięki nim nasze relacje staną się dużo głębsze bo już nie będziemy udawać, po ciuchu cierpiąc samemu.  

Bo będziemy wiedzieli, że jesteśmy tak samo ważni jak inni ludzie – i nie ważniejsi, nie najważniejsi, ale tak samo ważni. To dzięki nim inni ludzie będą wiedzieli gdzie jest furtka do nas – na co pozwalamy, a na co się nie zgadzamy. Dzięki temu, że nasza komunikacja stanie się bardziej otwarta i bezpośrednia nie będziemy kazali się innym domyślać jakie są nasze oczekiwania, pragnienia, myśli. Po prostu im to powiemy. 

I takie granice stawiamy w kontakcie z najbliższymi: czyli członkami rodziny, partnerem, dziećmi, przyjaciółmi, oraz z zupełnie obcymi nam osobami.

Zdjęcie: Dave Robinson

I by żyć w zgodzie z sobą to warto w pierwszej kolejności stworzyć udaną relację z samym sobą, poznać siebie, poznać swoje wartości, mieć swoje zasady.
Poznaj swoje wartości >>> Moje wartości

Warto nazwać swoje granice – co jest dla nas w porządku, a na co się nie zgadzamy. Jakie sfery naszego życia chcemy zachować dla siebie, dla najbliższych, a jakimi chcemy dzielić się z innymi. 
W przeciwnym razie ciężko nam będzie dbać o nasze granice, bo sami nie będziemy wiedzieli gdzie one przebiegają. 

I wtedy dużo częściej będziemy zachowywać się manipulacyjnie zamiast asertywnie. Bo w zależności od ryzyka konfrontacji – raz będziemy ulegli, innym razem agresywni. 
Wybierając to, co bardziej się nam w danej chwili opłaca. I w tej samej sytuacji będziemy w stanie w stosunku do naszej koleżanki zachować się np. agresywnie, a do naszego szefa ulegle. 

Dlatego warto znać swoje wartości, mieć swój kodeks postępowania, swoje główne zasady i trzymać się ich bez względu na to kto jest po drugiej stronie. 

Warto też pamiętać o tym, że inni ludzie też mają swoje granice, które wcale nie musza przebiegać w tych samych punktach co nasze. Więc jeśli chcemy poznać ich granice to warto o nie pytać, rozmawiać na ten temat, np. „czy to jest w porządku, gdy ja…?” 

I co ważne nasze granice mogą ulegać wraz z biegiem czasu pewnym zmianom. To, co dziś jest dla nas nie do przyjęcia za jakiś czas może być już przez nas dopuszczalne – warto więc raz na jakiś czas przyjrzeć się sobie bacznie, na nowo ustalić swoje wartości, zasady, tak by były one wciąż spójne z nami.

Swoje granice, jak również wyrażanie swoich emocji najłatwiej można przekazać poprzez użycie prostej formuły:

Ja czuję…. Kiedy Ty…. I oczekuję lub proszę Cię…

I rozpatrzmy taki przykład: Klient/szef/współpracownik pyta Cię o Twoje prywatne sprawy, a Ty nie chcesz o tym rozmawiać. Co wówczas możesz odpowiedzieć i by było to asertywne?

 Możesz powiedzieć np. czuję się niezręcznie kiedy pytasz mnie o moje życie prywatne, oczekuję że skupimy się na kwestiach zawodowych.

Nie mówimy „jak śmiesz o to pytać?” albo „co cię to obchodzi?” Nie szukamy jakiś pokrętnych odpowiedzi na zasadzie „co tu powiedzieć, żeby w sumie nic nie odpowiedzieć” , tylko odwołujemy się do siebie, swoich uczuć. Nie atakujemy innej osoby, pozwalamy jej wyjść z twarzą, a jednocześnie zachowujemy się w sposób zgodny z nami.

Warto zatem poszukać jakie w ogóle emocje mogą nam towarzyszyć, zrobić sobie taką listę. Bo na co dzień pewnie skupiamy się na 3 może 5 głównych i nawet nie zdajemy sobie sprawy jak duży jest wachlarz emocji zarówno tych pozytywnych, jak i negatywnych.

Bo pamiętajmy o tym, że asertywnie możemy wyrażać nie tylko negatywne emocje, ale również pozytywne uczucia jak np. lubię z tobą rozmawiać, podoba mi się Twój styl ubioru, zależy mi na tobie, ufam Ci, chciałabym Ci podziękować.

Jeśli czujesz, że wyrażanie siebie, swoich uczuć oraz potrzeb 
stanowi dla Ciebie problem, 
bo brakuje Ci wiary w siebie, tej pewności, że zasługujesz na to, 
aby być kochaną i szanowaną 
to już dziś zapisz się na listę osób zainteresowanych: 

kursem online 
"ZBUDUJ SIEBIE NA NOWO, 
czyli pewność siebie w praktyce"

Masz dość płakania w poduszkę, gdy Twój kolejny związek kończy się z hukiem, a awans w pracy przechodzi Ci koło nosa? 
Czy jesteś gotowa na to, aby być wreszcie szalenie szczęśliwa? 
W tym kursie zdradzę Ci jak za pomocą prostych narzędzi odzyskać wiarę w siebie i swoje możliwości.
Pokażę Ci krok po kroku jak zbudować autentyczną pewność siebie, swoją wewnętrzną siłę, byś nie musiała już dłużej czekać, aby zacząć doceniać siebie i cieszyć się życiem.

Zapisu na listę osób zainteresowanych kursem możesz dokonać tutaj>>> 
Dzięki temu będziesz na bieżąco i w pierwszej kolejności dowiesz się kiedy rusza przedsprzedaż.
Będzie trwała ona tylko kilka dni. 

Kontakt ze swoimi emocjami oraz bezpośrednia komunikacja są podstawą stworzenia dobrych i zdrowych relacji zarówno z sobą, jak i innymi oso...

Kontakt ze swoimi emocjami oraz bezpośrednia komunikacja są podstawą stworzenia dobrych i zdrowych relacji zarówno z sobą, jak i innymi osobami.  

Komunikacja asertywna opiera się na otwartości. Jeśli nie odpowiada Ci to, co robi lub mówi druga osoba, jeśli czujesz negatywne emocje z tym związane, to warto porozmawiać z nią o tym, a nie dusić w sobie, czy przymykać na to oko. Bo taka postawa może doprowadzić do kumulacji negatywnych uczuć – nagromadzenia złości, rozczarowania, poczucia krzywdy, które jedynie osłabiają nasze relacje.

A często jest tak, że inne osoby nawet nie wiedzą o tym, że ich zachowanie może nas ranić. 
I jeśli im o tym nie powiemy to nie dajemy im możliwości przemyślenia tego i ewentualnej zmiany.

Zdjęcie: Ilya Yakover 

Masz prawo do tego by być sobą, by wyrażać siebie, ale jednocześnie pamiętaj że ta druga osoba ma również prawo do tego by być sobą i wyrażać siebie. Czyli ja jestem w porządku i Ty jesteś w porządku. Czyli w skrócie ja jestem OK., i Ty też jesteś OK.

Asertywność to umiejętność wyrażania swoich emocji, opinii, potrzeb, krytyki bez intencji ranienia innych,  a więc w taki sposób, który respektuje uczucia, opinie, potrzeby i prawa innej osoby. Zatem Twoja wypowiedź nie ma na celu jedynie kogoś zranić lub celowo sprawić mu przykrość. Oczywiście może być tak, że chcąc żyć w zgodzie z sobą powiesz coś, co zrani inną osobę, ale nie taka była Twoja główna intencja.


Poznaj 5 praw człowieka według Herberta Fensterheima
(doktor psychologii i profesor psychiatrii):

1. Masz prawo do robienia tego, co chcesz, dopóki twoja działalność nie rani kogoś innego.

2. Masz prawo do zachowania swojej godności poprzez zachowania asertywne, nawet jeśli rani to kogoś innego, dopóki twoje intencje nie są agresywne, a asertywne.

3. Masz prawo do przedstawiania innym swoich próśb, dopóki uznajesz, że druga osoba ma prawo odmówić.
4. Istnieją takie sytuacje między ludźmi, w których prawa nie są oczywiste. Zawsze jednak masz prawo do przedyskutowania i wyjaśniania problemu z druga osobą.

5. Masz prawo do korzystania ze swoich praw. Jeśli z nich nie korzystasz, to godzisz się na odebranie ich sobie.

Jeśli chcesz wyrażać się w sposób asertywny to:

Stosuj komunikat typu „ja”

A zatem jeśli chcę powiedzieć komuś o tym, co mi nie pasuje to odwołuję się do swoich emocji (czyli co ja czuję, gdy dana osoba zachowuje się w ten sposób) i jego zachowania, a nie tego jaka ona jest.

Zatem jeśli chcesz przywołać konkretną sytuację, której towarzyszyły ci dane emocje to skup się na faktach, a nie na swoich przypuszczeniach.

Rozważmy taką sytuację:
Twój przyjaciel umówił się z Tobą i spóźnia się na to spotkanie.
I jeśli to spóźnienie zaczyna się przeciągać to być może z każdą kolejną minutą zaczynasz odczuwać coraz większe zniecierpliwienie, zniechęcenie, irytację lub złość.

Kiedy w końcu Twój przyjaciel dociera na miejsce spotkania to możesz wybrać komunikat typu „ja” lub komunikat typu „ty”.

Komunikat typu "ja":

Gdy wybierzesz komunikat typu „ja” to możesz powiedzieć wówczas:
Czuję zniecierpliwienie/zniechęcenie/irytację lub złość (wybierz swoją emocje) kiedy się spóźniasz oczekuję, że następnym razem przyjdziesz punktualnie.

Zastanów się zatem jakie emocje odczuwasz… kiedy ktoś… (i tutaj nazwij konkretne sytuacje i przywołuj fakty).

Powiedz zatem, co czujesz i czego oczekujesz w przyszłości.

Wysyłasz swój komunikat i zostawiasz to. Nie dodajesz już nic więcej.

I za każdym razem skupiasz się tylko na jednej konkretnej rzeczy, sprawie. Nie wyrzucasz od razu z siebie wszystkich sytuacji, które teraz przychodzą Ci na myśl. 

Komunikat typu "ty":

Są jednak osoby, które zamiast komunikaty typu „ja”, zamiast odwoływania się do siebie, swoich emocji wolą uderzyć w tę drugą osobę i mówią wtedy: "jesteś egoistą", "nie szanujesz mojego czasu", "jesteś niesłowny", "Ty nigdy nie przychodzisz na czas". 

A zatem stosują komunikat typu „ty”, który zazwyczaj tworzy u naszego odbiorcy agresję. 
Dlatego warto rozmawiać używając komunikatu typu "ja".

Pamiętaj też o tym, że Twoją rolę nie jest byś kogoś pouczał. 

Przyjmowanie krytyki:

Jeśli jesteś krytykowana to możesz
 zgodzić się z opinią Twojego rozmówcy 
lub się z nią nie zgodzić. 

To samo dotyczy też Twojego rozmówcy, 
gdy słyszy krytykę.

Jeśli zgadzasz się z czyjąś opinią to możesz powiedzieć po prostu: 
„też tak myślę”, też „tak uważam”. 

Jeśli jednak nie zgadzasz się z czyjąś opinią to możesz powiedzieć: 
„myślę inaczej”, „mam inne zdanie na ten temat”.

Pamiętaj, że on ma opinię, a nie rację, a "cudza opinia nie oznacza prawdy o Tobie" (Les Brown).


Podsumowując:

  • Oceniaj zachowanie, a nie osobę.
  • Załatwiaj tylko jeden zarzut w danej chwili, nie wypominaj wszystkiego.
  • Unikaj aluzji i sarkazmu.
  • Nie używaj słów: nigdy, zawsze, jak zwykle.
  • Daj sobie chwilę, zanim odpowiesz, przemyśl to.
  • Mów w sposób jasny i konkretny.
  • Dostosuj swój ton głosu do komunikatu. Zachowaj spójność pomiędzy tym, co mówisz i sposobem, w jaki to mówisz. Zachowaj opanowaną gestykulację.

Jeśli czujesz, że potrzebujesz zadbać o siebie, 
to już dziś zapisz się na listę osób zainteresowanych: 

kursem online 
"ZBUDUJ SIEBIE NA NOWO, 
czyli pewność siebie w praktyce"

Masz dość płakania w poduszkę, gdy Twój kolejny związek kończy się z hukiem, a awans w pracy przechodzi Ci koło nosa? 
Czy jesteś gotowa na to, aby być wreszcie szalenie szczęśliwa? 
W tym kursie zdradzę Ci jak za pomocą prostych narzędzi odzyskać wiarę w siebie i swoje możliwości.
Pokażę Ci krok po kroku jak zbudować autentyczną pewność siebie, swoją wewnętrzną siłę, byś nie musiała już dłużej czekać, aby zacząć doceniać siebie i cieszyć się życiem.

Zapisu na listę osób zainteresowanych kursem możesz dokonać tutaj>>> 
Dzięki temu będziesz na bieżąco i w pierwszej kolejności dowiesz się kiedy rusza przedsprzedaż.
Będzie trwała ona tylko kilka dni. 





To pytanie zadaje sobie wiele osób i choć nie ma jednej drogi, która będzie odpowiednia dla każdego, uniwersalnego wzoru, który zastosowany...

To pytanie zadaje sobie wiele osób i choć nie ma jednej drogi, która będzie odpowiednia dla każdego, uniwersalnego wzoru, który zastosowany sprawi, że każdy znajdzie się w szczęśliwym związku, to… 
Jest pewien zestaw zasad, które w toku wieloletniej praktyki zostały opracowane przez różnych specjalistów, terapeutów i dziś są szeroko opisane w różnych pozycjach, z których można czerpać pewne wskazówki dla siebie. 
Część z tych zasad przekazali nam rodzice, nauczyciele, do niektórych doszliśmy sami wyciągając wnioski z naszego doświadczenia lub obserwacji otoczenia, a niektóre być może wciąż nie są nam znane. Dziś przedstawię Ci kilka swoich wniosków, które wynikają zarówno z mojego doświadczenia, jak i obserwacji. 

fot. Tomasz Wojewoda

Pewność siebie to taki stan, w którym czujesz się dobrze sam ze sobą , w którym czujesz się dobrze w swojej skórze, w którym lubisz siebie ...

Pewność siebie to taki stan, w którym czujesz się dobrze sam ze sobą, w którym czujesz się dobrze w swojej skórze, w którym lubisz siebie. W którym znasz siebie – swoje mocne strony i swoje niedoskonałości, w którym nie pomniejszasz swoich kompetencji, gdy jesteś w czymś dobry to otwarcie o tym mówisz, bez fałszywej skromności. Jednocześnie nie katujesz się za popełnione błędy, odniesione porażki – bo stają się one dla Ciebie cenną lekcją potrzebną na drodze rozwoju.

W którym wiesz że bez względu na wszystko zawsze możesz na sobie polegać, w którym masz zaufanie do siebie, w którym działasz pomimo wątpliwości i strachu.

Pewność siebie buduje się na poziomie mentalnym oraz fizycznym
Poziom mentalny to głównie przekonania, które mamy na swój temat. To znajomość swoim mocnych stron, jak i tych słabych, to znajomość swoich sukcesów i nie pomniejszanie ich, to docenianie i wdzięczność za to, co już dzisiaj mam, to dbanie o higienę swojego umysłu.

fot. Leio McLaren, unsplash.com

Dziś chcę zachęcić Cię nie do tego byś zdobył nowe umiejętności, ale byś pozbył się tego wszystkiego, co hamuje Twój rozwój, obniża ...


Dziś chcę zachęcić Cię nie do tego byś zdobył nowe umiejętności, ale byś pozbył się tego wszystkiego, co hamuje Twój rozwój, obniża pewność siebie i satysfakcję z życia. 
Przyjrzyj się bliżej tym wszystkim działaniom, które Ci nie służą, a jednak wciąż je podejmujesz i zdecyduj, że przestaniesz wreszcie sobie szkodzić.

Co kryje się pod pojęciem toksyczny związek, jaką relację  możemy uznać za toksyczną? Toksyczny związek jest pojęciem nieostrym . Nie ma ...

Co kryje się pod pojęciem toksyczny związek, jaką relację  możemy uznać za toksyczną?
Toksyczny związek jest pojęciem nieostrym. Nie ma jednej definicji.
Jeśli jednak relacja, w której jesteś sprawia, że:

  • czujesz się bezsilna/bezradny, mało znaczący, zaczynasz wątpić w siebie, bo Twój partner gdy tylko może podcina Ci skrzydła, 
  • Twój partner mówi Ci, że jesteś niewystarczający, taki jaki jesteś, 
  • cierpisz, czujesz niepokój, złość lub strach, 
  • nie możesz się rozwijać, stale jesteś kontrolowany, obawiasz się kolejnych kłótni, 
  • po kontakcie z tą osobą czujesz się pozbawiony/pozbawiona energii
  • nie możesz być w pełni sobą, wyrażać swoich potrzeb i opinii
  • w którym rezygnujesz z siebie 
to wiedz, że zapaliła się czerwona lampka i warto się temu przyjrzeć bliżej


Zdjęcie: Edward Cisneros on Unsplash

Toksyczna relacja nie dotyczy tylko partnerów, ale może także występować pomiędzy dzieckiem, a jego rodzicami, pomiędzy znajomymi, jak również w relacjach biznesowych – pomiędzy współpracownikami albo pomiędzy szefem, a którymś z pracowników.
W dzisiejszym artykule zostanie jednak omówiona toksyczność w relacji pomiędzy partnerami.

Czasami ta toksyczność jest bardzo subtelna, trudno ją dostrzec na pierwszy rzut oka.
Bo o ile przemoc fizyczną dostrzegamy dość łatwo, o tyle przemoc psychiczną czasami jest dużo ciężej zauważyć. W takich związkach próba spokojnej rozmowy bardzo często kończy się kłótnią, pretensjami czy wyrzutami.

Dlaczego wchodzimy w toksyczne związki?

Często jest tak, że problem leży w schemacie budowania relacji, jakiego nauczyliśmy się w domu rodzinnym, bo to z niego wynosimy pewne przekonania i nawyki.
Dla każdego z nas pojęcie „relacji partnerskiej” może oznaczać coś innego.

Jeśli w naszym domu rodzinnym była przemoc fizyczna lub psychiczna, zastraszanie, bardzo dużo cierpienia i bólu, jeśli nie liczono się z Twoimi uczuciami, potrzebami, Twoim zdaniem to często w życiu dorosłym zaczynamy szukać miłości za wszelką cenę, godzimy się na wszelkie ustępstwa. Niektórzy nawet wyznają zasadę „choćby pił, choćby bił, byle był”. Normalnych bez problemowych partnerów odbieramy jako nudnych.

I z jednej strony chcemy uwolnić się od tego co doświadczyłyśmy do tej pory, ale nie znając innego wzorca i nie budując od nowa siebie, poczucia własnej wartości - trafiamy podobnie.
Zapominamy, że żaden inny człowiek nie jest w stanie nam zrekompensować braku miłości z dzieciństwa, bo tylko wtedy i tylko od rodziców (najbliższej rodziny) mogłeś ją otrzymać.

Mamy wtedy w sobie silną potrzebę bycia potrzebną, służyć pomocą innym, a czasem nawet ich zbawiać. Robimy to wszystko w nadziei, że w zamian za to otrzymamy miłość, której nie dano nam w dzieciństwie. Być może nie potrafimy sobie wybaczyć, że nie potrafiliśmy pomóc naszym rodzicom i dziś szukamy kolejnej osoby, którą będziemy mogli się zająć.

Tłumaczymy więc wszelkie negatywne zachowania partnera 
i staramy się za dwoje.

To, że pije, zdradza nas, czasami uderzy – wybaczamy w imię „ja go kocham, on wcale nie jest zły”. Muszę go ratować, jestem mu potrzebna.

I tak oto np. alkoholik wejdzie w relację z osobą współuzależnioną lub na współuzależnienie podatną, ktoś kto nałogowo potrzebuje miłości odnajdzie osobę, która z kolei bardzo unika bliskości. Partnerzy pasują do siebie – jedno potrzebuje cierpieć, a drugie umożliwia mu to cierpienie.
Im bardzie wyniszczający układ, tym trudniej się z niego uwolnić.

Gdy ktoś z boku, może ktoś z rodziny lub nasz znajomy mówi nam, że ta relacja nie jest dla nas odpowiednia – nie chcemy go słuchać. Zdarza się też tak, że toksyczny partner skutecznie odseparował nas od najbliższych, ograniczył tylko do siebie, a wtedy nasi najbliżsi nie mają większych szans, by móc nam pomóc.
Im bardziej ktoś, kto jest uwikłany w toksyczną relację cierpi, tym bardziej kocha i nie wyobraża sobie życia bez tej osoby. Miłość kojarzy z cierpieniem.
Nie przywykł do czułości, ciepła, wsparcia, więc ich nie oczekuje.
Wierzy zaś, ze na miłość trzeba sobie zasłużyć, zapracować.


Zdjęcie: Sarah Cervantes on Unsplashs

Dlatego tak istotne jest to byśmy zanim wejdziemy 
w jakikolwiek związek potrafili być sami, 
byśmy sami ze sobą czuli się na tyle dobrze, 

że ten drugi człowiek obok nas 
nie będzie koniecznością, ale wyborem.

Bo jeśli naprawdę kochamy siebie, szanujemy siebie to nie pozwolimy na to, by ktoś inny tego nie robił. Dlatego też tak istotne jest stworzenie nowych, wspierających przekonań. Bo myśli w stylu „nie zasługuję na to, by mnie pokochaną taką, jaką jestem”, czy „boję się samotności” stają się samospełniającą przepowiednią. Wtedy przyciągamy do siebie ludzi, którzy nas w tym utwierdzają.

Ważne jest uświadomienie sobie tych zależności, a następnie nauczenie się w jaki sposób skutecznie poradzić sobie z nimi i wyleczyć rany z przeszłości. Najczęściej odbywa się to w toku terapii - indywidualnej i grupowej.

Istotne jest byśmy zdecydowały jak chcemy żyć, w jakich relacjach. 
Co dla nas kryje się pod pojęciem „szczęśliwy, udany związek”?

Zanim jeszcze wejdziemy w jakąkolwiek relację ustalmy główny zarys – jak chcemy być traktowane, jak same chcemy odnosić się do tej drugiej osoby, jak ta relacja ma wyglądać, czego oczekujemy od związku, po co chcemy go stworzyć?
Jeśli tego nie zrobimy to dużo ciężej będzie nam zauważyć początkowe sygnały ostrzegawcze.
To w kolejnych relacjach znów zaczniemy popełniać te same błędy. Będzie się zmieniało imię naszego partnera, ale schemat pozostanie ten sam.
Dlatego czasami naprawdę warto skorzystać z terapii, by pod okiem specjalisty przyjrzeć się naszym wzorcom zachowań i wreszcie je zmienić.


Zdjęcie: Kinga Cichewicz on Unsplash

Gdy stwierdzisz, że Twój związek należy do toksycznych…

Wchodzimy w związek partnerski po to, by móc się wzajemnie wspierać, troszczyć się o siebie, czuć się kochane i bezpieczne, by razem było nam lepiej niż osobno.
W relacjach, które są toksyczne nie czujemy się szczęśliwi, stopniowo nasze samopoczucie zaczyna się pogarszać, zaczynamy coraz gorzej o sobie myśleć i powoli do nas dociera, że coś jest nie tak, ale nie potrafimy się z tą osobą rozstać.

Bo nie każdy związek od razu jest tym toksycznym. Czasami na początku ta relacja może być zdrowa i udana, a dopiero z czasem powoli zacząć przekształcać się w tę toksyczną.
I jeśli dana relacja od początku jest toksyczna to często dużo łatwiej jest nam to zauważyć i ją zakończyć, niż gdy relacja, która początkowo była udana staje się toksyczną.
Bo w tym drugim przypadku kiedy nasz partner zaczyna się zmieniać i przejawiać niepokojące zachowania, kiedy pojawiają się pierwsze sygnały ostrzegawcze, to my zaczynamy go tłumaczyć i usprawiedliwiać w naszych oczach na wszelkie możliwe sposoby.
Nie dostrzegamy, że zapaliła się czerwona lampka i że już wtedy należy reagować.

Zamiast tego często wybieramy życie w takim zawieszeniu. Nie potrafimy podjąć żadnej decyzji. Niby wiemy, że coś nie gra, ale nie wiemy co z tym zrobić. Żyjemy nadzieją, że samo się jakoś ułoży, że może nasz partner zmieni się i będzie tak jak dawniej.
Liczymy na cud zamiast podjąć stanowczą decyzję co dalej:

 Czy chcemy ten związek ratować 
czy może zakończyć?

I wtedy w podjęciu tej decyzji - pomocna może być przerwa…

Żeby podjąć taką decyzję być może konieczna okaże się przerwa. Czas, w którym odseparujemy się od naszego partnera i będziemy mogli na spokojnie to wszystko przemyśleć, poukładać sobie w głowie, przyjrzeć się naszym uczuciom, potrzebom. W jego towarzystwie może to być znacznie utrudnione.

Jeśli jednak nie mamy takiej możliwości by na okres dwóch, trzech tygodni zmienić adres zamieszkania (np. przenieść się do rodziców, innych członków rodziny lub przyjaciół) to postarajmy się przez ten czas żyjąc wciąż pod jednym dachem - mieć ze sobą bardzo ograniczony kontakt. Schodźmy sobie z drogi, nie wdawajmy się w żadne dyskusje.

Niech to będzie czas, w którym zastanowimy się "czy chcemy tę relację naprawiać i ewentualnie w jaki sposób, czy już nie widzimy na to szans". Przyjrzyj się swojej relacji z boku, z dystansu.

Co o niej myślisz, jak ją odbierasz? 
Czego oczekujesz od relacji partnerskiej i czy ta jest w stanie Ci to dać? 
Czy uzdrowienie jej w ogóle jest możliwe?

Zdjęcie: joyce huis on Unsplash

Jeśli uznasz, że tak, że chcesz spróbować tę relację uzdrowić 

To warto byś porozmawiał/porozmawiała o tym ze swoim partnerem.

Umów się z nim na spotkanie, wyznacz konkretną datę i godzinę - nawet jeśli wciąż razem mieszkacie.

Poproś o szczerą, spokojną rozmowę, podczas której porozmawiacie o swoich uczuciach, wzajemnych oczekiwaniach - bez pretensji, żalu, krzyków, złości.
Możecie ustalić, że gdy jedna strona mówi to druga słucha, bez przerywania i oceniania czeka na swoją kolej.
Jeśli stanie się to z jakiegoś powodu niemożliwe i znów zaczniecie się kłócić to od razu przerwijcie to spotkanie. Umówcie się na inny dzień, gdy emocje opadną.

Wtedy wspólnie:

Określcie, co niszczy Waszą relację

Napisz jakie toksyczne zachowania dostrzegasz u partnera, a jakie u siebie.
Partner niech zrobi to samo – niech wypisze swoje toksyczne zachowania oraz Twoje.
Co Wam nie odpowiada, co Was rani?
Jak możecie nad tym popracować? Czy oboje chcecie nad tym pracować?

Wyznaczcie nowe zasady

Jakie kroki podejmiecie żeby tę relację uzdrowić?
Zapisz wszystko to, co chcesz aby Twój partner respektował. Jak chcesz być traktowana, w jaki sposób chcesz abyście się komunikowali, jak realizowali swoje potrzeby?
Czego potrzebujesz, czego oczekujesz, jak chcesz aby Wasz związek teraz wyglądał?
Partner niech wypisze to samo w odniesieniu do siebie.
Ustalcie nowe granice. A jeśli uznacie, że dobrym rozwiązaniem jest terapia - skorzystajcie z niej.

Pilnujcie przestrzegania swoich ustaleń

Pamiętaj, że ludzie traktują Cię w taki sposób w jaki im dyktujesz, na jaki im pozwolisz.
Na początku testują, badają gdzie są Twoje granice.
Jeśli już wyznaczyliście gdzie jest Twoja granica, a gdzie Twojego partnera to szanujcie je wzajemnie i na bieżąco rozwiązujcie wszelkie nieporozumienia. Jeśli znów te granice zostaną naruszone, to zastanów się nad tym, czy rozstanie nie jest najlepszym rozwiązaniem.


Nie każdy związek da się uratować

Musimy też uświadomić sobie, że jesteśmy odpowiedzialni jedynie za siebie, za swoje zachowanie, za swoje wybory. Nie możemy przejmować odpowiedzialności za innego dorosłego człowieka, nie możemy poddawać się jego szantażom, bo w ten sposób tracimy siebie. A tracąc siebie, nic nam już nie zostaje...

Zdjęcie: One Wedding on Unsplash

Jeśli zdecydujesz, że chcesz ten związek zakończyć to:


 1. Zastanów się nad swoim „dlaczego?” 
i upewnij się, że tego chcesz

Zastanów się czy na pewno chcesz zakończyć tę relację, czy jesteś o tym w pełni przekonana? Jeśli wciąż masz wątpliwości to dużo ciężej będzie Ci tę relację definitywnie zakończyć, bo z każdym razem, gdy Twój partner będzie chciał ponownie nawiązać kontakt - Ty zaczniesz się wahać, co zrobić.

Wrócić, dać mu jeszcze jedną szansę czy odejść bezpowrotnie?

Zdecyduj już teraz, a potem się tego trzymaj. Zastanów się też nad tym "dlaczego podejmujesz decyzję o rozstaniu"? Wypisz wszystkie powody, im więcej, tym lepiej i gdy tylko znów pojawią się w Twojej głowie wątpliwości – powróć do swoich zapisków. I gdy w przyszłości pojawi się tęsknota - również powróć do zapisanych przez siebie powodów.
Przeczytaj jak się czułaś i zdecyduj, że już więcej tego nie chcesz.

Często jednak bez wsparcia z zewnątrz (rodziny, przyjaciół, specjalisty, grupy wsparcia) ciężko będzie Ci się uwolnić z tej relacji i nie wejść w kolejną, która też będzie toksyczna.
Bo jeśli znasz jedynie taki schemat relacji, to choć jest on uciążliwy, to przynajmniej znajomy. Dlatego tak istotne jest byś szukał pomocy, byś nie został z tym sam.

2. Rozpraw się ze swoimi hamującymi przekonaniami

Zaobserwuj jakie negatywne przekonania pojawiają się w Twojej głowie, gdy myślisz o rozstaniu. Boisz się samotności, tego że nikt Cię nie pokocha, że z nikim nie będziesz szczęśliwa, a może wciąż wierzysz w to, że Twój partner się jeszcze zmieni

Przyjrzyj się im i zacznij z nimi dyskutować. Zastanów się nad tym do czego to przekonanie Cię zaprowadzi, co z niego wyniknie
Następnie zastąp to negatywne przekonanie – pozytywnym. I wypisz korzyści tego nowego przekonania. Powtarzaj te nowe przekonania kilka razy w ciągu dnia. Pozwól, by stały się częścią Ciebie, by stały się z Tobą spójne.
Przykład: „nikt mnie nie pokocha” – negatywne przekonanie, które możesz zastąpić nowym, pozytywnym: „jestem wyjątkową osobą i zasługuję na to, by być kochaną i szanowaną”.

3. Zobacz siebie w przyszłości - bez tej osoby

Kolejnym ważnym krokiem jest zobaczenie swojego życia bez toksycznego partnera u naszego boku. Każdy z nas boi się tego, czego nie zna. Jeśli od jakiegoś czasu byłeś/byłaś z kimś to naturalne jest, że zmiana tego stanu może wiązać się z pewnymi obawami. 

Zobacz siebie w przyszłości, zobacz jak się czujesz gdy jesteś już wolna/wolny.
Jak wygląda Twoja aktywność zawodowa, życie prywatne, czas wolny?
Pamiętaj o tym, by były to pozytywne, wspierające obrazy, by dodawały Ci sił.

4. Przygotuj się do rozmowy i bądź konsekwentny

Kiedy wiesz już czego chcesz, kiedy wiesz już, że rozstanie jest Twoją przemyślaną decyzją, kiedy znasz już powody tej decyzji i najlepiej żeby miał jeszcze wsparcie kogoś bliskiego (nie jest to przymus) – pozostaje Ci poinformowanie o tym partnera. Gdy rozpoczniesz z nim rozmowę to już na wstępie poinformuj go, że jest to przemyślana i ostateczna decyzja, której nie zmienisz, a następnie powiedz mu to wszystko, co w Tobie siedzi. 

Podaj mu powody, dla których zdecydowałeś/zdecydowałaś się na odejście – mów mu o swoich uczuciach, odwołuj się do faktów, np. "Czułam się zraniona i upokorzona, kiedy Ty..."
Nie oskarżaj go, nie obrażaj. Po prostu wyraź swoje uczucia.
Jeśli wiesz, że rozmowa może być dla Ciebie zbyt trudnym przeżyciem to możesz napisać list, mail.

W dalszym etapie być może będziecie musieli przejść jeszcze przez formalności związane z rozwodem, podziałem majątku i ustaleniem opieki nad dziećmi. By poradzić sobie z tym trudnym wyzwaniem możesz poszukać pomocy u prawnika albo szukać wsparcia u bliskich, życzliwych Ci osób, które pomogą Ci przez to przejść.

5. Zadbaj o siebie i ciesz się wolnością

Kiedy najgorsze masz już za sobą – podjęcie decyzji o rozstaniu i zakomunikowanie jej, czas na to byś odzyskał/odzyskała siebie. Byś wreszcie zadbała o siebie z pełną troską i miłością. Znajdź czas, by robić to, co sprawia Ci przyjemność, na aktywność fizyczną, która wyzwoli w Tobie endorfiny, spotykaj się z ludźmi, którzy dobrze Ci życzą i miej plany na przyszłość.

Miej plany na najbliższy czas zaraz po zakończeniu tej relacji, byś jak najmniej rozmyślał o tym, co trudne i bolesne. Zamknij za sobą tamte drzwi i już nawet nie odwracaj się w ich kierunku.
Nic dobrego Ci nie przyniosły i nic dobrego nie dadzą. Im szybciej zdecydujesz, że to definitywny KONIEC, że dalszej części nie będzie, tym łatwiej będzie Ci zacząć żyć od nowa.

Decyzja o rozstaniu jest jedną z najtrudniejszych, ale też jedną z najbardziej oczyszczających.
Dlatego jeśli nie ma szans na uratowanie danej relacji to warto ją zakończyć, zamiast tkwić w zawieszeniu. Warto wybrać siebie.

Zdjęcie: Yoann Boyer on Unsplash

Jak pomóc osobie, która jest w toksycznej relacji?

A co zrobić jeśli to nie my, tylko ktoś z naszych bliskich lub znajomych jest w relacji, którą uważamy za toksyczną? Po pierwsze przyjrzeć się tej relacji. Nie każda relacja, która nam się wydaje być toksyczną, rzeczywiście do takich należy. 

Jeśli jednak uznamy, że rzeczywiście mamy do czynienia z relacją toksyczną to często poza naszą obecnością, wsparciem - niewiele możemy zrobić. 

Jeśli związek ten dotyczy dwóch dorosłych osób, to one same muszą podjąć decyzję (nie mamy wpływu na innych), co chcą w tej sytuacji zrobić - starać się uzdrowić tę relację czy zakończyć. 
Często jednak przez to, że ta relacja jest wzajemnym uzależnieniem trudno im podjąć jakiekolwiek kroki. 

Wtedy warto spróbować namówić tę osobę na skorzystanie z pomocy specjalisty - psychologa, terapeuty, którzy uświadomią jej pewne mechanizmy i pomogą przejść ten cały trudny proces zmiany.

P.S.
Jeśli masz swoje spostrzeżenia, wnioski, doświadczenia z toksycznymi relacjami to podziel się z nimi w komentarzu ;)


Wiele osób chce być asertywna, wiele tez wie jakie korzyści za tym stoją, ale co tak naprawdę oznacza bycie asertywnym, czym ta asertywność...

Wiele osób chce być asertywna, wiele tez wie jakie korzyści za tym stoją, ale co tak naprawdę oznacza bycie asertywnym, czym ta asertywność jest?

Nie ma jednej precyzyjnej definicji, istnieje wiele różnych wyjaśnień. I tak spośród wielu definicji asertywności przedstawię Ci tę, która jest mi najbliższa.

Asertywność to umiejętność wyrażania  siebie w jasny i bezpośredni  sposób w kontakcie z innymi osobami. Wyrażania swoich emocji, opinii, potrzeb, krytyki, umiejętność odmawiania bez intencji ranienia innych,  a wiec w taki sposób który respektuje uczucia, opinie, potrzeby i prawa innej osoby. Z asertywnością łącza się tez takie wyrażenia jak: autentyczność, stanowczość, empatia, uczciwość, bezpośredniość.

Photo by Enis Yavuz on Unsplash

Jak często to właśnie one blokują Twoje działania? Jak często to, że boisz się, iż w jakiejś dziedzinie poniesiesz klęskę sprawia, że nawe...

Jak często to właśnie one blokują Twoje działania? Jak często to, że boisz się, iż w jakiejś dziedzinie poniesiesz klęskę sprawia, że nawet nie zaczynasz? Jak sobie z nimi radzić, żeby nas wzmacniały zamiast osłabiały?

Kiedy przypominam sobie wszystkie ważne wydarzenia w moim życiu to większości z nich towarzyszyły wątpliwości i strach. Bałam się tego, że podejmę jakąś decyzję, która później z perspektywy czasu okaże się być fatalna.

Pamiętam jak wiele razy wpadał mi do głowy jakiś pomysł, ale potem im dłużej o nim myślałam, tym bardziej przerażało mnie jego wykonanie.
Bo co jeśli nie wyjdzie? Jeśli się pomyśle, jeśli to jednak nie to

Pytałam wtedy innych co o tym myślą… i ile osób, tyle opinii

Więc wciąż nie wiedziałam co wybrać. Decydowałam się, więc na to co moim zdaniem miało najwięcej sensu albo nie robiłam nic. Czekałam. Do dziś nie wiem na co. Na objawienie? Na odpowiedź z nieba, która utwierdzi mnie w przekonaniu, że „tak, ta droga jest właściwa, idź nią”.

Kiedy wybierałam kierunek studiów – miałam wątpliwości. 
Kiedy decydowałam się na drugi kierunek – też towarzyszyły mi wątpliwości. 
Gdy rozpoczynałam swoją pierwszą, pracę i gdy rozpoczynałam swoją 7 pracę – za każdym razem była ta niepewność – jak sobie poradzę, czy mi się spodoba. 

Kiedy zakładałam swojego bloga też miałam mnóstwo wątpliwości – i tak np. czy ktoś to w ogóle będzie czytał, jakie zagadnienia wybrać, czy tematy nie skończą mi się zbyt szybko, jaka jest moja grupa docelowa. Do dziś część z nich zostało, chociaż minął już prawie rok.

Jedyne czego się nauczyłam to jest to, że wątpliwości były, są i będą, że nigdy mnie nie opuszczą. Za każdym razem, gdy znów stanę przed podjęciem istotnej decyzji najprawdopodobniej one się pojawią. Więc jak z nimi żyć?


Fotografia: Kalen Emsley

1.       Przyjmij, że wątpliwości są czymś naturalnym

Twój umysł chce Cię chronić, więc podrzuca Ci wiele pomysłów, dlaczego podjęcie się danego wyzwania nie ma sensu. Chce Cię chronić przed niepowodzeniem, porażką, rozczarowaniem. 
Robi to na wiele sposobów, ale najczęściej poprzez to, że w Twojej głowie odgrywa się walka – prowadzisz wtedy taki wewnętrzny dialog – z jednej strony chcesz coś zrobić i dostrzegasz plusy, ale z drugiej wyraźne minusy. Myślisz wówczas:

A co jeśli nie wyjdzie? 

Być może stracę pieniądze, uznanie, ludzie będą gadać, że jestem nieudacznikiem. 
Rzadko kiedy zastanawiamy się nad tym, co będzie jeśli jednak dany pomysł i jego wykonanie okażą, że strzałem w dziesiątkę? Dużo częściej te negatywne głosy wygrywają, a wtedy kolejny raz zostajemy w tym samym punkcie. Z marzeniami, chęciami, ale brakiem odwagi do działania.



2.       Jeśli chcesz cokolwiek zmienić zaryzykuj

Wiesz już, że Twój pomysł może być rewelacyjny, wiesz też, że może okazać się klapą
Przyjmujesz to do wiadomości, zgadzasz się na to i robisz wszystko, co tylko jest w Twojej mocy, by jednak wypalił. Wiesz, że może nie wyjść, bierzesz to pod uwagę, godzisz się z tym – że być może stracisz część pieniędzy, być może stracisz czas, ale wiesz też, że: 

jeśli nie zaryzykujesz nie podejmiesz się 
tego wyzwania to masz wręcz zagwarantowane, że 
– nie wyjdzie

Jeśli masz w sobie jakieś gorące pragnienia, chęć zrobienia czegoś, które towarzyszą Ci już od dłuższego czasu i stale powracają do Ciebie jak bumerang to zajmij się nimi wreszcie. 
Pomyśl w jaki sposób możesz je zrealizować. W jaki sposób ograniczyć ryzyko strat i zacznij działać.


3.       Przygotuj się najlepiej jak umiesz 
i wystartuj z tym, co juz masz

Często jedną z wątpliwości, które nam towarzyszą przed podjęciem jakiegoś ważnego dla nas wyzwania to… obawa, że nie jestem jeszcze wystarczająco przygotowana, nie mam aż tak rozległej wiedzy, doświadczenia, że może jeszcze się poduczę, podszkolę. Poczekam

I te obawy nie tylko dotyczą osób, które dopiero co zaczynają działać w danej branży, ale często i takich osób, które już nawet mają za sobą pierwsze sukcesy

Wciąż wydaje im się, że jeszcze nie są wystarczająco dobre w tym, co chcą robić, więc zamiast działać i w trakcie nabywać niezbędne umiejętności oraz wiedzę to… wolą póki co pozostać w swojej bezpiecznej przystani i nie zaczynać. Wciąż się uczyć.

Może nigdy nie będziesz czuła, 
że to już jest ten moment, 

może wciąż będzie Ci się wydawało, że jeszcze nie czas, 
że jeszcze możesz się więcej czegoś nauczyć, zdobyć nowe kompetencje. 

Dlatego zacznij z tym co masz, w tym miejscu, 
w którym jesteś

Kiedy zakładałam swojego bloga też miałam wątpliwości czy już wiem na tyle dużo, by móc się tym dzielić z innymi. 

Uznałam wówczas, że z pewnością są osoby, które wiedzą ode mnie dużo więcej, jak i te, które wiedzą dużo mniej. I ja nie chcę przemawiać do tych, którzy już są ekspertami, bo wtedy rzeczywiście raczej niczym ich nie zaskoczę, ale że chcę pomóc tym, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z rozwojem osobistym. 

Chcę pomagać tym osobom, które mają problem z efektywnością, pewnością siebie, z budowaniem relacji, a nie tym, którym idzie to świetnie – bo oni już tę wiedzę i umiejętności mają. 
Dlatego zaczęłam z tym, co miałam i wciąż szkolę się dalej.

Doskonal swoje działania w trakcie ich realizowania, 
ale nie czekaj aż wszystko będzie doskonałe, 
byś mogła zacząć działać

Wątpliwości będą Ci towarzyszyć zawsze, dlatego zastanów się co Ci one mówią, skąd się pojawiają, czy należą do Ciebie, czy może do innych bliskich Ci osób. 

Działaj pomimo licznych wątpliwości, bo nigdy nie będzie tak, że one wszystkie znikną. 

Przygotuj się najlepiej jak umiesz, podejmij najlepsze z możliwych decyzji i realizuj swoje pomysły, a potem na bieżąco koryguj kierunek swoich działań.


Zachęcam Cię też do zapoznania się z artykułem >>> 5 kroków, które ułatwią Ci podejmowanie trudnych decyzji.

Jeśli czujesz, że potrzebujesz zadbać o siebie, stać się pewną siebie osobą to już dziś zapisz się na listę osób zainteresowanych: 

kursem online 
"ZBUDUJ SIEBIE NA NOWO, 
czyli pewność siebie w praktyce"

Masz dość płakania w poduszkę, gdy Twój kolejny związek kończy się z hukiem, a awans w pracy przechodzi Ci koło nosa? 
Czy jesteś gotowa na to, aby być wreszcie szalenie szczęśliwa? 
W tym kursie zdradzę Ci jak za pomocą prostych narzędzi odzyskać wiarę w siebie i swoje możliwości.
Pokażę Ci krok po kroku jak zbudować autentyczną pewność siebie, swoją wewnętrzną siłę, byś nie musiała już dłużej czekać, aby zacząć doceniać siebie i cieszyć się życiem.

Zapisu na listę osób zainteresowanych kursem możesz dokonać tutaj>>> 
Dzięki temu będziesz na bieżąco i w pierwszej kolejności dowiesz się kiedy rusza przedsprzedaż.
Będzie trwała ona tylko kilka dni. ;)