ODBIERZ PREZENT

Miało być tak pięknie, od teraz na zawsze albo przynajmniej na długie lata. Początek mógł być różny, nie zawsze podobny do tych, które naj...

Kiedy miłość zaczyna boleć

Dodane przez | 07:50 2017/01/20
Miało być tak pięknie, od teraz na zawsze albo przynajmniej na długie lata.
Początek mógł być różny, nie zawsze podobny do tych, które najczęściej występują w komediach romantycznych, ale potem już miało być łatwiej, bo razem, bo jak się kocha to wszystko samo się układa, łatwiej przetrwać wszelkie przeciwności.

Jednak pewnego dnia okazuje się, że to wcale nie jest prawdą, że nie każda historia, bez względu na to czy nam się to podoba czy nie, będzie miała swój happy end.

Ostatnio wielu z Was pisze do mnie w prywatnych wiadomościach o swoich trudnych relacjach.
O miłości bez wzajemności, o rozstaniu pomimo że wciąż się kochacie, o rozłące i nadziei, że to się jeszcze zmieni, że z pewnością ta druga strona do Was wróci.

Wiele z tych wiadomości przepełnia ból i nieumiejętność odnalezienia się w obecnej sytuacji. Bo jak tu nagle poradzić sobie bez tej ukochanej osoby, jak zrozumieć to, że ona już nie chce z nami być? Dlatego wciąż wielu z Was karmi się nadzieją, że to tylko stan przejściowy, że na pewno jak zatęskni to znów zapuka.
A co jeśli to się nie wydarzy? Jak długo można czekać? Pół roku, rok, całe życie?

Kiedy miłość zaczyna boleć

Ile można trwać w relacji, która kompletnie nie spełnia Waszych oczekiwań tłumacząc wciąż sobie na nowo, 
że przecież „lepszy taki niż żaden”
„kto inny będzie mnie chciał”

Oj, niestety można i to bardzo długo. Tak świetnie potrafimy sobie wmawiać, że miłość wszystko przetrzyma, że ta druga osoba w końcu się zmieni i Was doceni.
Aż tu pewnego dnia okazuje się, że los Wam pomógł uwolnić się z tej niezbyt satysfakcjonującej relacji i ta osoba zmęczona i znudzona Waszą dobrocią odchodzi do kogoś innego. I wtedy pojawia się ból i rozgoryczenie, że jak to -  że przecież tak się poświęciliście, tyle życia jej oddaliście, że to przecież niemożliwe. A jednak…

Dziś zachęcam Was do tego byście przyjrzeli się bliżej relacjom, w których jesteście:

Czy są one dla Was wsparciem, siłą czy może wręcz przeciwnie 
- ranią, osłabiają i zwalają z nóg? 

Czy gdybyś dzisiaj miał ponownie wybrać partnera to,
 czy byłaby to ta sama osoba, z którą jesteś?

Nie są to łatwe pytania i nie zawsze odpowiedź negatywna oznacza, że czas zakończyć ten związek. Ale zawsze jest sygnałem ostrzegawczym, że coś jest nie tak.

Bo przecież nikt z Was nie marzył o partnerze, który będzie Was poniżał, ubliżał Wam, udowadniał swoją wyższość. Nikt raczej nie chciał być z kimś, dla kogo będzie niewiele znaczył. Więc dlaczego dziś pozwalacie sobie na takie traktowanie? Daleka jestem od tego, by wciąż poszukiwać ideału, ale jeszcze dalej mi do postawy, by męczyć się i tkwić w relacji, która sprawia ból.

Zastanówcie się nad tym jak wygląda Wasz związek 
i jak chcielibyście, aby wyglądał. 
Porozmawiajcie o swojej wizji, potrzebach 
ze swoim partnerem. 

Ja nie znam Waszych sytuacji na tyle, by udzielać sensownych rad - wszelkie historie mogę poznać jedynie z Waszej perspektywy, a to za mało, by móc naprawdę Wam pomóc.

Dlatego jedyny co mogę poradzić to szczera rozmowa z partnerem o tym jak jest i jak chcielibyście, aby było. Wysłuchajcie też tego, co on ma Wam do powiedzenia. Często jest tak, że boimy się szczerej rozmowy, wolimy nie poruszać drażliwych tematów, ale pewnego dnia ta cała niezdrowa sytuacja urasta do takich rozmiarów, że potrzebna staje się pomoc psychoterapeuty lub już jedynie pozostaje sala sądowa.

Gorąco wierzę, że większość problemów można rozwiązać za pomocą szczerej i otwartej rozmowy, bez przerywania, bez oceniania, bez tłumaczenia. Wysłuchać, powiedzieć swoje i pomyśleć wspólnie nad tym, co najlepszego dla tej relacji można jeszcze zrobić.
Czasami okaże się, że warto o nią walczyć, a czasami jedynym wyjściem będzie rozstanie.

Najgorsze co można wybrać, to tkwić w związku, 
który Was nie satysfakcjonuje, 
w którym nie jesteście doceniani i kochani. 

Jeśli parter jest chętny do współpracy, to popracujcie nad tą relacją tak, byście oboje z niej czerpali, by Was wzmacniała. Jeśli zaś on nie widzi żadnego problemu, nie chce nic z tym zrobić to zastanówcie się czy warto w tej relacji pozostać.

Do Was należy decyzja. Pamiętajcie jednak o tym, że za każdą z nich przyjdzie Wam zapłacić cenę.

Kiedy miłość zaczyna boleć

Praca nad związkiem nie należy do łatwych - wymaga wiele pracy, wysiłku, ale zawsze warto ją podjąć, bo tylko wtedy gdy Wasze życie prywatne będzie poukładane będziecie mogli czerpać jeszcze więcej z każdej jego sfery. Jeśli jednak będzie się ono rozlatywało to wciąż bardzo dużo energii stracicie na zamartwianie się, użalanie i zastanawianie co tu począć.

W tym miejscu chciałabym zaznaczyć, że:
nie twierdzę, że jedynie życie z kimś jest warte przeżycia, 
że będąc samemu to już nie można czerpać pełnej satysfakcji z życia. 
Bo można i czasami nawet lepiej być szczęśliwym samemu,
 niż nieszczęśliwym z kimś.

Zachęcam Was też do tego byście każdego dnia wykonywali pracę nad  sobą. Bycie uczyli się wyrażać swoje emocje, potrzeby, byście otwarcie rozmawiali. Jeśli Wy będziecie w pełni „poukładani”, pozytywni, pewni siebie to i Wasze relacje staną się bardziej dojrzałe.

Życzę Wam byście potrafili określić, które relacje warto naprawiać, a które należy zakończyć.
Nawet jeśli będzie się to wiązało z chwilowym bólem i rozpaczą, nawet jeśli mielibyście płakać przez pół roku to wybierzcie szacunek do samych siebie.
Pamiętajcie, że każdy z Was zasługuje na to, by być z osobą, która będzie Was kochała, wspierała i doceniała, która będzie się cieszyła, że może z Wami być, a nie z taką, dla której jesteście jedynie jakąś opcją.


Jeśli czujesz, że potrzebujesz zadbać o siebie, stać się pewną siebie osobą to już dziś zapisz się na listę osób zainteresowanych: 

kursem online 
"ZBUDUJ SIEBIE NA NOWO, 
czyli pewność siebie w praktyce"

Masz dość płakania w poduszkę, gdy Twój kolejny związek kończy się z hukiem, a awans w pracy przechodzi Ci koło nosa? 
Czy jesteś gotowa na to, aby być wreszcie szalenie szczęśliwa? 
W tym kursie zdradzę Ci jak za pomocą prostych narzędzi odzyskać wiarę w siebie i swoje możliwości.
Pokażę Ci krok po kroku jak zbudować autentyczną pewność siebie, swoją wewnętrzną siłę, byś nie musiała już dłużej czekać, aby zacząć doceniać siebie i cieszyć się życiem.

Zapisu na listę osób zainteresowanych kursem możesz dokonać tutaj>>> 
Dzięki temu będziesz na bieżąco i w pierwszej kolejności dowiesz się kiedy rusza przedsprzedaż.
Będzie trwała ona tylko kilka dni. ;)

0 komentarze: