ODBIERZ PREZENT

Gdybym miała napisać podobny artykuł rok temu to obawiam się, że w ogóle by nie powstał. W ostatnich latach wysiłek fizyczny był dla mnie c...

Dlaczego postanowiłam zacząć uprawiać sport, choć nigdy tego nie lubiłam?

Dodane przez | 21:03 2017/04/04
Gdybym miała napisać podobny artykuł rok temu to obawiam się, że w ogóle by nie powstał. W ostatnich latach wysiłek fizyczny był dla mnie czymś nierealnym, jakimś totalnym nieporozumieniem, nie było nam nigdy po drodze. Niby wiedziałam, że warto ćwiczyć, że wpływa to korzystanie na moje zdrowie, poziom energii, wygląd, ale jedyne co przekonywało mnie do tego, by podbiec to… odjeżdżający autobus (i to tylko wtedy, gdy wiedziałam, że kolejny będzie za kilkanaście minut, bo gdy ten odstąp między jednym autobusem a drugim był krótszy to oczywiście się nie wysilałam i wolałam poczekać). Miałam co prawda kilka zrywów – chodziłam przez 2-3 miesiące na siłownię, by z różnych przyczyn przerwać, gdy pojawią się pierwsze efekty. Jednak w sierpniu zeszłego roku coś się zmieniło. I dziś chcę Ci opowiedzieć o tym i zachęcić do tego byś ruszył tyłek.

Dlaczego postanowiłam zacząć uprawiać sport, choć nigdy tego nie lubiłam?
fot. Dominik Wycisło, unsplash.com
Kiedy jest się młodym i zdrowym to takie korzyści jak: obniżenie ciśnienia krwi, zapobieganie niektórym chorobom w tym cukrzycy, czy osteoporozie oraz większa sprawność w dojrzałym wieku nie do końca przemawiają. Kiedy ja zdecydowałam się na regularny wysiłek fizyczny to był sierpień zeszłego roku. Wróciłam na siłownię, bo od września chciałam wziąć udział w pewnym wyzwaniu i wiedziałam, że w którymś momencie będzie ono wymagało ode mnie biegania, a więc musiałam zacząć pracować nad swoją kondycją. Nigdy nie lubiłam biegać, a jeśli już to jedynie w podstawówce i to tylko na krótkie dystanse. Przy długich się dusiłam i miałam wrażenie, że wypluje płuca, przy krótkich osiągałam fenomenalne czasy. 

Dziś po tych kilku miesiącach regularnych ćwiczeń, czasami wręcz w ekstremalnych warunkach, pragnę podzielić się z Tobą swoimi spostrzeżeniami i 5 powodami, które przekonały mnie do tego, by na stałe do mojego życia wprowadzić wysiłek fizyczny. Być może niektóre z nich sprawią, że Ty również rozpoczniesz swoją przygodę ze sportem.

Przykłady, które podałam nie są po to, by się chwalić i pokazywać jaka to jestem wspaniała, że ćwiczę. Moją intencją było pokazanie Ci korzyści regularnych treningów i zmotywowanie Cię do tego, byś dał im szansę. Wybierz aktywność dla siebie, wytrwaj w niej przez minimum miesiąc i daj znać jakie zmiany zacząłeś zauważać w swoim życiu. Poniżej przedstawiam swoje powody:

1.       Kształtowanie charakteru
Pamiętam jak wyzwanie, w którym brałam udział wymagało, by od stycznia zacząć codziennie biegać kilka kilometrów. Pamiętam jak spadł śnieg, temperatura obniżyła się do -14 stopni, a ja musiałam wyjść i przebiec swoje 3 kilometry. Pamiętam jak siedziałam w mieszkaniu i zastanawiałam się czy nie odpuścić, czy to jeszcze normalne, by biegać w takich warunkach, przy takim oblodzeniu. W mojej głowie toczyła się dyskusja – mojej ambicji z lenistwem (które tłumaczyłam zdrowym rozsądkiem). Z jednej strony wiedziałam, że jeśli nie pobiegnę to odpadnę, a z drugiej przypominałam sobie jak bardzo nie lubię biegać i że mogę się przeziębić. Jednak za każdym razem, gdy przychodziły te trudne momenty, chwile zwątpienia, pierwsze lekkie kontuzje przypominałam sobie to uczucie dumy, tę ogromną radość i satysfakcję, które zawsze mi towarzyszą po treningu. Przypominałam sobie, że przecież nie chcę już karmić się wymówkami, że tak jak działam w sporcie, tak samo działam w życiu. Wiedziałam, że jeśli teraz odpuszczę to w życiu też zacznę odpuszczać. Gdy przyjdą trudności, chwile zwątpienia znów ulegnę i zrezygnuję. Wiedziałam, że tu nie chodzi tylko o wyzwanie i bieg, ale o całe moje życie. Bo sport buduje charakter, a on jest niezbędny do tego, by cokolwiek osiągnąć. Jak wiele znasz osób, które mogłyby już mieć fenomenalne wyniki, ale zamiast tego wolą mieć bezsensowne, a często naprawdę śmieszne wymówki? Ile razy jeszcze powiesz, że siłownię, basen czy cokolwiek innego masz za daleko, że nie masz odpowiedniego stroju do biegania? Ja też nie mam siłowni pod nosem, a strój kompletowałam po kolei, ale nie przeszkodziło mi to w niczym, by zacząć. I za każdym razem, gdy czułam się źle, byłam naprawdę zmęczona, czy osłabiona – stwierdzałam, że wyjdę, spróbuję. Jeśli nie dam rady to zrezygnuję, ale najpierw zanim odpuszczę, dam z siebie wszystko. Dlatego polecam zacząć z tym co masz, a dopiero, gdy stwierdzisz, że dana aktywność sprawia Ci przyjemność zakup niezbędny sprzęt.

2.       Większa pewność siebie
Mówi się, że wygląd nie ma znaczenia, liczy się charakter. A ja Ci powiem, że kompletnie się z tym nie zgadzam. Wygląd ma znaczenie, może nawet większe niż nam się wydaje. I nie chodzi mi tu tylko o pierwsze wrażenie (które często bywa złudne) ani nawet o to, że według przeprowadzonych badań osobom atrakcyjnym zaczynamy automatycznie przypisywać wszelkie pozytywne cechy, ani nawet o to, że wyrzeźbiona sylwetka, płaski brzuch, umięśnione uda, zgrabny tyłek wyglądają po prostu rewelacyjnie. Mówię tu o czymś dużo ważniejszym, o samoakceptacji. Osoby z wieloma dodatkowymi kilogramami mają dużo większy problem z tym, by w pełni siebie lubić, rezygnują z niektórych aktywności, z wielu nadarzających się możliwości, czują się niepewnie, boją krytyki, wyśmiania ze strony innych osób. Często usuwają się w cień, bo czują się we własne skórze niepewnie, a czasami po prostu źle. Można oczywiście starać się niektóre mankamenty sylwetki tuszować ubraniami, można je w pełni zaakceptować i kompletnie nie przejmować opinią innych, ale wydaje mi się, że dużo lepszym i zdrowszym wyborem jest wziąć się za siebie. Nie będzie łatwo, efekty też nie pojawią się szybko, ale za każdym razem, gdy wykonasz trening będziesz czuł, że zmierzasz w dobrym kierunku, będziesz również odczuwał ogromną dumę z siebie.

Dlaczego postanowiłam zacząć uprawiać sport, choć nigdy tego nie lubiłam?
fot. Jonh Towner, unsplash.com

3.       Więcej energii i siły do działania, a zatem większa efektywność
Do tego, że organizm podczas ćwiczeń wytwarza endorfiny (hormony szczęścia), następuje jego dotlenienie, poprawa krążenia krwi nie muszę chyba nikogo przekonywać. Każdy wie, że sport to zdrowie. Jednak z różnych powodów wciąż spychamy go na tzw. „od jutra”Pamiętam dni, kiedy późno się budziłam, a więc teoretycznie powinnam być wyspana, wypoczęta i pełna sił, a czułam się jakby przejechał przeze mnie pociąg. Pamiętam też takie dni, w których wstawałam wcześnie, ale już w okolicach godziny 16 marzyłam o tym, by na chwilę zasnąć, bo czułam, że całkowicie opadam z sił, oczy same mi się zamykały. I widzę swoje obecne dni, kiedy to 3 razy w tygodniu wstaję po godzinie 5, by już o 7 rozpocząć trening na siłowni – czy jest łatwo? Nie. Czy jest warto? Tak. Ja wiem, że ta pora nie jest dla każdego. Ja zdecydowałam się na poranki z tego względu, że po pierwsze mogę sobie czasowo na to pozwolić, a po drugie dlatego, że o tej porze dnia mam dużo więcej siły, by wykonać ustalone ćwiczenia. Po tak rozpoczętym dniu mam też ogromną ilość energii do tego, by sprostać swoim dalszym zadaniom. Chce mi się chcieć, działam. O 9 jestem już w pełni obudzona bez pomocy jakichkolwiek środków i mam cały dzień przed sobą. Nie czuję już potrzeby snu około godziny 16, a jeśli się pojawi to idę się przebiec (20-30 min., by wrócić jak nowa narodzona).

4.       Zmniejszenie stresu, a także relaks i chwila dla siebie
Kolejnym argumentem przemawiającym za tym, by regularnie ćwiczyć jest to, że wysiłek fizyczny pomaga rozładować negatywne emocje. Jeśli czujesz się spięty, zestresowany, masz wiele na głowie to aktywność fizyczna jest Ci niezbędna do tego, by nie zwariować. Jeśli stale jesteś narażony na siedzący tryb pracy, ogromną ilość obowiązków i zadań, które miały być na wczoraj to naprawdę tylko kwestia czasu, kiedy Twój organizm się zbuntuje i wymusi na Tobie wprowadzenie odpowiednich zmian. Dlatego nie dopuść do tego i już dziś rozpocznij regularny trening minimum 3 razy w tygodniu. Na początek niech to będzie kilka minut, nie musisz od razu porywać się na godzinne ćwiczenia, zwłaszcza jeśli na samą myśl o nich robi Ci się niedobrze. Wystarczy, że rozpoczniesz od 5-10 minut, a być może po tygodniu czy dwóch zechcesz ten czas wydłużyć do 20-30 minut. Zacznij od małych kroków. Mi aktywność fizyczna kojarzy się także z relaksem i czasem dla siebie – chwilowym zapomnieniem o swoich obowiązkach, problemach. Kiedy ćwiczę jedyne, co ma dla mnie znaczenie to jest to, by dobrze wykonać powtórzenia. Ból, który im towarzyszy nie pozwala mi na to, bym jednocześnie mogła zastanawiać się nad jakimiś egzystencjalnymi zagadnieniami. Wybieram też takie aktywności, które dają mi przyjemność i satysfakcję, dlatego ograniczyłam bieganie (po części z powodów zdrowotnych - bieganie nie jest dobre dla każdego), a poza siłownią wprowadziłam też tańce. Ty również znajdź taką aktywność, której nie będziesz mógł się doczekać.

Dlaczego postanowiłam zacząć uprawiać sport, choć nigdy tego nie lubiłam?
fot. unsplash.com

5.       Wysiłek fizyczny to styl życia, a nie przykra konieczność
Wielu osobom wysiłek fizyczny kojarzy się z jakimś przykrym obowiązkiem, z środkiem, który jest niezbędny, by osiągnąć swój cel - utratę zbędnych kilogramów. Traktują go jako chwilową konieczność. Ćwiczą z myślą, by osiągnąć upragniony efekt, a następnie móc wreszcie porzucić to niezbyt przyjemne zajęcie. Jeśli Ty też tak do tego podchodzisz to nie dziwię się, że na samą myśl o sporcie robi Ci się słabo, że jedynie w telewizji wygląda on znośnie. Jeśli jednak chcesz się cieszyć zdrowiem i szczupłą sylwetką przez wiele lat to niezbędne jest byś ćwiczył regularnie. Nawet wtedy, gdy cyfry na wadze zaczną Ci odpowiadać. Wybierz taką aktywność, która sprawi Ci przyjemność, przy której będziesz się relaksował, rozwijał nowe umiejętności, która będzie dawała Ci ogromną satysfakcję. Nie mówię, że każdy ma biegać, bo jest to tanie i powszechnie dostępne. Jeśli masz ochotę możesz zapisać się na basen, siłownię, tańce, sztuki walki, tenis, czy cokolwiek innego. Jeśli Twój budżet jest ograniczony albo po prostu nie lubisz zajęć grupowych możesz skorzystać z zamieszczonych w Internecie filmików i ćwiczyć razem z instruktorem. Dla mnie aktywność fizyczna stała się czymś naturalnym, jednym z wielu zaplanowanych, wpisanych w kalendarzu aktywności w danym tygodniu. Nie czekam na to aż będę miała ochotę, aż zrobi się ciepło za oknem, aż kupię wszelkie ubrania, które są przydatne – bo mogłabym się nie doczekać. Zamiast tego wiem w jakie dni trenuję, umawiam się ze swoim partnerem i idziemy, zanim jeszcze zdążymy się zastanowić czy nam się dzisiaj w ogóle chce.

Wiem, że wiele osób przed rozpoczęciem aktywności fizycznej powstrzymuje myślenie „co ludzie powiedzą, co sobie o mnie pomyślą”. Nie rozumiem kompletnie tego podejścia, ale wiem, że jest ono dosyć częste dlatego przedstawię Ci kilka argumentów przemawiających za tym, że takie myślenie nie ma żadnego sensu:
  • Nigdy nie wiesz, co ktoś o Tobie myśli dopóki Ci tego nie powie. Ja osobiście nie zauważyłam, by ktoś na siłowni, czy na ulicy wytykał drugą osobę tylko dlatego, że ma nadwagę i ćwiczy. Jeśli nawet, by się tak zdarzyło, to jedynie świadczy to o tym kimś, że jest kompletnym palantem, a takimi ludźmi naprawdę nie należy zawracać sobie głowy.
  • Robisz to dla siebie. To Twoje życie, Twoje samopoczucie. Jeśli nie będziesz ćwiczył Twój wygląd raczej nie zmieni się diametralnie i długofalowo. Wiem, że na rynku istnieją jakieś różne diety cud, ale jakoś nigdy nie widziałam, by ten cud był trwały i jeszcze nie zniszczył Ci przy okazji zdrowia. Dlatego jeśli chcesz mieć długotrwały efekt to ciężka i systematyczna praca jest niezbędna.
  • Większość ludzi jest tak skupiona na sobie, że nawet nie zauważą, że obok nich ćwiczyłeś, czy przebiegłeś. Mało kto przychodzi ćwiczyć rekreacyjnie albo po to tylko, by zaimponować nowymi butami. Większość jednak jest skupiona na tym, by prawidłowo wykonać ćwiczenia, a gdy ich nie robią marzą o chwili złapania oddechu.
  • Ja osobiście podziwiam osoby z nadwagą, które postanowiły wziąć się za siebie. Doceniam ich odwagę, to, że wreszcie skończyły z wymówkami. Doskonale wiem jak cholernie jest im ciężko, a mimo to nie poddają się.
  • I czy tak naprawdę obchodzi Cię w ogóle to, co pomyśli o Tobie ktoś, kogo albo nie znasz, albo kto nie ma dla Ciebie większego znaczenia? Czy jego opinia w jakikolwiek sposób Cię definiuje?
Doskonale pamiętam jak trudne bywają początki. Wiem jak ciężko się zmobilizować, by wyjść z domu, jak wiele jest innych ciekawszych rzeczy, które można by zrobić, dlatego jeśli jesteś tą osobą, która z różnych przyczyn może nie wytrwać to poszukaj kogoś, kto ćwiczyłby z Tobą. Jeśli już umówisz się ze swoim znajomym na trening to jest większe prawdopodobieństwo, że nie będziesz chciał go zawieść i się na nim rzeczywiście pojawisz. 

A co sprawia, że Ty ćwiczyć i jaką aktywność wybrałeś?


Odbierz prezent bezpłatny e-book

"Z czego warto zrezygnować, by sobie życia
nie zmarnować?


I dokonaj zmian, dzięki którym nareszcie zaczniesz, czerpać radość, realizować swój potencjał i żyć w zgodzie z sobą!


A jeśli chcesz dowiedzieć się więcej jak wzmocnić swoją pewność siebie i budować wartościowe relacje dołącz do grupy na Facebooku: www.facebook.com

0 komentarze: