ODBIERZ PREZENT

Żyjemy razem, a jakby oddzielnie, czy to normalne? Ostatnio na jednym z forum pewna kobieta zadała pytanie dotyczące jej związku, a br...

Żyjesz w takiej relacji na jaką się zgadzasz

Dodane przez | 11:39 2017/05/18
Żyjemy razem, a jakby oddzielnie, czy to normalne?

Ostatnio na jednym z forum pewna kobieta zadała pytanie dotyczące jej związku, a brzmiało ono mniej więcej w ten sposób:
„nie rozmawiam zbytnio z partnerem, żyjemy razem, a jakby obok siebie, czy to jest normalne?” 

Pierwsza odpowiedź jaka nasuwa się sama to: „nie, to nie jest normalne, bo nie po to tworzy się związek, by nie wiedzieć, co z tą drugą osobą obecnie się dzieje, jak się czuje, co myśli, co ją trapi, a co uszczęśliwia”. 

I myślę, że ta kobieta doskonale o tym wiedziała skoro sytuacja, w jakiej się znalazła, zmusiła ją do refleksji i poszukiwania odpowiedzi.
Jednak tak naprawdę bez względu na to, co pozostałe osoby na forum, by odpowiedziały to tylko od niej zależy, czy dane zachowanie uzna za normalne, czy też odbiegające od normy. 

To nic, że wszyscy wokół i cały świat powiedzą jej, że ta relacja jest jakimś nieporozumieniem, że warto coś zmienić - jeśli ona sama nie będzie tak uważać.

Żyjesz w takiej relacji na jaką się zgadzasz
fot. Tom Pumford, unsplash.com

To Ty decydujesz, co jest normą, a co przestaje nią być

Dla mnie ciche dni do normalnych zachowań nie należą, a dla innych stanowią codzienność.

Dlatego warto mieć przede wszystkim swoje zasady i swoje poglądy.
To, co dla innych jest normą, dla Ciebie wcale być nie musi. I odwrotnie.
Najlepiej także ustalić wspólnie pewne zasady, których zobowiążecie się trzymać.

To Ty sama decydujesz, czy w danej relacji czujesz się dobrze, czy Ci ona odpowiada, czy też kompletnie odbiega od wszelkich standardów.

I pamiętaj, że Twój partner traktuje Cię w taki sposób, na jaki się godzisz. To Ty mówisz mu poprzez swoje słowa, zachowanie i to w jaki sposób sama odnosisz się do siebie – jak ma Cię traktować. 

Czego oczekujesz od związku? 
Po co decydujesz się go tworzyć?

Być może zależy Ci na otrzymywaniu wsparcia, pomocy, chcesz się czuć potrzebna, doceniana.
Być może zależy Ci jedynie na kontakcie fizycznym
Być może dopiero wtedy, gdy masz przy swoim boku kogoś czujesz się dowartościowana.
Być może masz jeszcze inne powody.

Każdy widzi swoje zalety, dla których decyduje się żyć z kimś zamiast w pojedynkę

Pomyśl jakie są Twoje i odpowiedz sobie na pytanie:

„czy Twój obecny związek daje Ci to, czego od relacji partnerskiej oczekujesz?”

Jeśli nie to porozmawiaj otwarcie o tym z partnerem

Nie z ludźmi na forum, mamą, babcią, koleżanką z pracy i całą resztą przypadkowych przechodniów. Pogadaj o tym z tą osobą, która daną rozmową powinna być najbardziej zainteresowana – a więc z tym człowiekiem, z którym wspólnie idziesz przez życie. 

Bo tylko wtedy będziecie w stanie wprowadzić realne zmiany, bo tylko taka rozmowa ma największy sens, to od niej najwięcej zależy.

Nie jestem zwolenniczką tego, by się z kimś męczyć, użerać albo totalnie lekceważyć. 

Nie jestem zwolenniczką cierpienia w samotności w imię tzw. wielkiej miłości, jedności rodziny, czy cholera wie czego tam jeszcze. 


Żyjesz w takiej relacji na jaką się zgadzasz
fot. Clem Onojeghuo, unsplash.com

Czasami rozpad związku jest jedyną słuszną decyzją

Ale też mam wrażenie, że w dzisiejszych czasach zbyt słabo dbamy o relacje w jakich jesteśmy (statystyki dotyczące rozwodów są zatrważające) i zbyt szybko się poddajemy. 

Dziś to, że zaledwie po kilku latach czyjeś małżeństwo się rozpada już nie wzbudza żadnej większej sensacji. Stało się normą. 

Mam wrażenie, że już nikogo nie dziwi, że gdy nie dogadujesz się z partnerem zaczynasz rozglądać się za innym. W końcu każdego można zastąpić, wymienić na nowszy, choć niepowiedziane, że lepszy "model". 

I wiele osób na to się decyduje

Dlatego warto już na początkowym etapie znajomości i każdym kolejnym dbać o wzajemną komunikację - rozmawiać o swoich potrzebach i uczuciach, a nie jedynie wymieniać się nawzajem informacjami.

Czasami oddalamy się od siebie tak bardzo, że droga powrotu jest już niemal niemożliwa

Wspólne życie to nie tylko te piękne chwile, kiedy to wszystko świetnie się układa, wszyscy są zdrowi, a pieniądze spływają strumieniami, ale przede wszystkim codzienność zwykłych obowiązków, okazywana troska i ciągłą chęć bycia razem. Gdy ich zabraknie związek przestaje mieć sens. 

Nic nie jest oczywiste, pewne i dane nam raz na zawsze

O wszystko trzeba dbać każdego dnia, a nie z doskoku, gdy humor dopisze. 

Nie wszystko da się naprawić, nie każde przepraszam pozwala zapomnieć – dlatego zanim coś zrobisz pomyśl, jakie będą tego konsekwencje, bo droga powrotu nie zawsze jest pewna.



Odbierz prezent przygotowany z myślą o Tobie 

bezpłatny e-book

"Z czego warto zrezygnować, by sobie życia
nie zmarnować?


I dokonaj zmian, dzięki którym nareszcie zaczniesz żyć w zgodzie z sobą!


A jeśli chcesz dowiedzieć się więcej jak wzmocnić swoją pewność siebie i budować wartościowe relacje dołącz do grupy "Uwolnij swój potencjał" na Facebooku: www.facebook.com

0 komentarze: