ODBIERZ PREZENT

Jedni zaczynają dzień w pośpiechu, obudzenia na ostatnią chwilę biegają po domu, by o niczym nie zapomnieć. Inni wolą spokojniejsze poranki...

Spraw, by Twoje poranki stały się źródłem siły na cały dzień

Dodane przez | 22:53 2017/09/04
Jedni zaczynają dzień w pośpiechu, obudzenia na ostatnią chwilę biegają po domu, by o niczym nie zapomnieć. Inni wolą spokojniejsze poranki, ze zjedzonym śniadaniem i chwilą dla siebie. Przerabiałam w swoim życiu obie wersje i ostatecznie wybrałam tę drugą. Dziś chcę Cię zachęcić do tego, byś i Ty świadomie, uważnie i spokojnie zaczynała każdy swój dzień. Mówi się, że jaki poranek, taki cały dzień- warto zatem zadbać o udany początek dnia.
Ja swoje dni zaczynam (choć zabrzmi to banalnie) od:

1.       Napicia się wody 
i zjedzenia pożywnego śniadania

Woda – o tym, że jest niezbędna do życia i prawidłowego funkcjonowania każdego organizmu, chyba każdy już wie, ale dlaczego należy wypić ją na czczo? By wspomóc usunięcie toksyn z organizmu, procesy metaboliczne, spalanie tłuszczu i nawilżenie skóry. Oczywiście korzyści picia wody na czczo jest zdecydowanie więcej i osoby zainteresowane z pewnością bez większych przeszkód są w stanie znaleźć odpowiednie artykuły na ten temat.

Osobiście nie wyobrażam sobie także, by wyjść z domu bez śniadania. Co jeść, dlaczego i w jakiej ilości też z pewnością znajdziecie w artykułach, które są poświęcone zagadnieniom zdrowego odżywiania. Ja tylko chciałam zaznaczyć, że jest to niezbędny punkt na liście porannych aktywności i warto o nim pamiętać w swoich codziennych porannych rytuałach.


Photo by David Lezcano on Unsplash

2.       Napisania i przeczytania swoich afirmacji

Być może nigdy nie spotkałaś się z afirmacjami i nie do końca wiesz co się pod tym słowem kryje. Być może doskonale wiesz co ono oznacza, ale uznałaś stosowanie afirmacji w swoim życiu za bezsensowne i niepotrzebne. Pierwszy raz o afirmacjach i pozytywnym myśleniu usłyszałam mając kilkanaście lat.

Przeczytałam wtedy książkę „Potęga podświadomości”. To chyba była pierwsza z książek, która rozpoczęła moją przygodę z rozwojem osobistym. Pamiętam, że zrobiła na mnie duże wrażenie, ale nie do końca wszystko rozumiałam.

Wiedziałam od tej pory, że 
myśli kreują naszą rzeczywistość, 
że dostajesz to, czego się spodziewasz. 

Jednak, gdy się sobie przyjrzałam - zauważyłam, że moje myśli są zarówno pozytywne, jak i negatywne. Że w tych trudnych chwilach często pojawiają się u mnie wątpliwości i zaczynają rysować czarne scenariusze.
Może tak na wypadek żeby rozczarowanie bolało mniej. Szukałam więc dalej. Zastanawiałam się, co
zrobić żeby jednak tych pozytywnych myśli było więcej niż negatywnych i tak trafiłam na afirmacje.

Pozytywne zdania, powtarzane kilka razy dziennie, które miały pomóc mi w koncentracji na tym, co chcę przyciągnąć do swojego życia. Jest wiele książek, w których możesz zgłębić swoją wiedzę na ten temat. Ja gorąco polecam Ci „Pokochaj życie” L. Hay. Dołączona jest do niej płyta z afirmacjami, które możesz codziennie słuchać, np. jadąc samochodem, czy autobusem.

Wybrałam z niej 10 afirmacji, które stale powtarzam i dzięki nim skupiam się na tym, czego chcę w swoim życiu. Były momenty kiedy na jakiś czas przestawałam je stosować, a potem znów do nich wracałam. I dziś z całym przekonaniem mogę Ci powiedzieć „spróbuj, bo to naprawdę działa”.

Nawet jeśli do tej pory afirmacje wydawały Ci się jakimś dziwnym wymysłem szalonych ludzi to zacznij je stosować, a z pewnością zauważysz pozytywne zmiany w swoim myśleniu i działaniu.


3.       Wypisania swoich celów

Mam swoją wizję przyszłości. Wiem dokąd zmierzam i czego chcę. Jak chcę pracować, gdzie mieszkać, jak żyć. Ale żeby to miało szansę zaistnieć nie czekam na cud, na wygraną w lotto (gram tylko wtedy, gdy do wygrania jest powyżej 30 mln, a więc rzadko), tylko działam. 

Ale żeby działać w określonym kierunku i patrzeć czy nie schodzę z obranej drogi musiałam wyznaczyć sobie cele. 

Te dalekosiężne, odległe o 5 lat i te krótsze – odległe o rok, 3 miesiące, tydzień i jeden dzień. Dzięki temu wiem na jakim odcinku drogi jestem, jak dużo przede mną i jak wiele za mną. Na bieżąco obserwuję czy to, co robię przybliża mnie do mojej wizji, czy też oddala. 

Wiem, że są osoby, które wolą żyć z dnia na dzień. Bo przecież skąd człowiek ma wiedzieć co życie przyniesie, co będzie za 3 lata? I rzeczywiście nie przewidzi się wszystkiego.

Ja jednak wyznaję zasadę, że 
to, co umiem i mogę zaplanować to planuję, 
a potem na bieżąco reaguję.

Kiedy zakładałam swojego bloga pod koniec października 2016 roku miałam pewną wizję, plany, cele. Ale w połowie grudnia, gdy bliska mi osoba bardzo ciężko zachorowała, gdy dowiedziałam się, że zostało jej niewiele czasu – moja aktywność zawodowa bardzo zwolniła. Nie mogłam tego przewidzieć, nie mogłam się na to przygotować, ale w chwili, gdy przyszło najgorsze mogłam zdecydować „co wybieram teraz”.  

Do swoich planów wróciłam później, gdy już pozbierałam swoje życie na nowo, gdy pozbierałam się po ogromnej stracie.

I w Twoim życiu być może też tak będzie, że będziesz musiała zwolnić lub zatrzymać się, kiedy plany, marzenia i cele zejdą na drugi plan, ale gdy już wszystko się w miarę unormuje będziesz miała do czego wrócić lub ustalisz wszystko na nowo.

Cele pozwalają nam dostrzegać okazje, jakie pojawiają się w naszym życiu i wykorzystywać je. Jesteśmy gotowi do tego, by działać.

Pobierz bezpłatny planner, byś mogła jeszcze efektywniej realizować swoje cele => planner

 Photo by Neven Krcmarek on Unsplash


4.       Zrobienia swojej sesji wdzięczności

Zachęcam Cię także do tego byś każdy swój dzień zaczynała od krótkiej sesji wdzięczności.
Od napisania za co dziś chcesz podziękować. Każdy z nas ma w swoim życiu coś, za co może czuć wdzięczność. Znajdź to i doceń. 

Być może możesz podziękować za to, że żyjesz w wolnym kraju, za to, że się urodziłaś, za to, że dziś masz szansę przeżyć kolejny dzień, za zdrowie, miłość, kochającą i wspierającą Cię rodzinę, wspaniałych przyjaciół, pomocnych sąsiadów, spotkanych ludzi, karierę, zarobki, życzliwych współpracowników, kierownika, klientów, za swoje zgrabne nogi, piękny uśmiech, duże oczy, inteligencję, zdobyte dyplomy, wykształcenie, psa, dom, samochód. 

Podziękuj za co tylko chcesz. 
Dzięki temu ćwiczeniu dostrzeżesz wreszcie to, co już pięknego jest w Twoim życiu. 

Na co dzień tak często skupiamy się 
na brakach i niedoskonałościach, na tym, co nam nie wyszło, 
a bardzo rzadko doceniamy 
to, co już mamy, to jakie jesteśmy, 
to jak wiele wspaniałych osób nas otacza. 

Doceń więc to co masz, a otrzymasz tego więcej. Być może początkowo to ćwiczenie będzie dla Ciebie trudne. Być może na początku znajdziesz jedną rzecz, za którą ewentualnie możesz podziękować, ale im dłużej będziesz je praktykowała, tym łatwiej będzie Ci się skupić i zauważyć to, co pięknego na co dzień Cię spotyka.


5.      Aktywności fizycznej 3 razy w tygodniu

Dla niektórych ten punkt na liście porannych aktywności na pewno wygląda strasznie. Może nawet postanowicie go przeoczyć, udać że nie widzicie albo, że przecież nie ma on znaczenia.
I macie do tego prawo. To Twoje życie, Ty wybierasz.

Ja jednak zachęcam Cię gorąco do tego byś każdy dzień zaczęła od chociaż 5 minut ćwiczeń, które Cię pobudzą, obudzą, przyspieszą Twój metabolizm. 

Kilka lat temu taka porada nawet dla mnie brzmiałaby odpychająco i uznałabym pewnie, że nie ma sensu. Jak to rano? Kiedy? Ja ledwo ze wszystko zdążam, spocę się tylko, nie mam na to siły. Pewnie znalazłabym tysiąc wymówek, w które na dodatek, bym wierzyła.

Już od dłuższego czasu 3 razy w tygodniu rozpoczynam swój dzień od ćwiczeń na siłowni. 
Czy zawsze mi się chce? Nie. 
Jeszcze jak policzę ile w sumie zajmuje mi to czasu i o której muszę wstać, by zacząć tak swój dzień to często mi się naprawdę nie chce. I z pewnością wiele osób też tak ma. 

Każdy wie, że warto ćwiczyć, że jeśli chce się mieć nie tylko wysportowaną sylwetkę, ale więcej energii do działania to warto uprawiać aktywność fizyczną. A ile osób to robi? Obawiam się, że dużo mniej.

Ty jednak odpowiedz sobie na pytanie: 
"Czy wolisz mieć w swoim życiu wyniki, czy wymówki?"


Ty być może wolisz wybrać dla siebie inny rodzaj aktywności niż ćwiczenia na siłowni. Znajdź taką, która Tobie pasuje. Ale codziennie rano poćwicz chociaż 5 minut. Na YouTube znajdziesz dużo filmików, dzięki którym nawet nie będziesz musiała wyjść z domu. Możesz też zacząć od ćwiczeń, które lubisz i pamiętasz jeszcze ze szkoły. Mogą to być przysiady, skłony, brzuszki. Cokolwiek, co rozrusza Twoje ciało, pobudzi i doda Ci energii.

Photo by Jason Briscoe on Unsplash

By zrealizować te punkty 
 być może będziesz musiała wstać 25 minut wcześniej niż do tej pory,
ale korzyści jakie dzięki temu odniesiesz z pewnością Ci to wynagrodzą!



P.S.
Jeśli chcesz pogłębić ten temat to gorąco polecam Ci książkę "Fenomen poranka" H. Elrod, dzięki której Twoje poranki staną się źródłem siły na cały dzień.
P.S.
Post ten nie jest sponsorowany. Polecam Ci te książki, dlatego że dla mnie okazały się wartościowe i pomocne i gorąco wierzę, że mogą dokonać pozytywnych zmian także w Twoim życiu.

Jeśli czujesz, że potrzebujesz zadbać o siebie, stać się pewną siebie osobą to już dziś zapisz się na listę osób zainteresowanych: 

kursem online 
"ZBUDUJ SIEBIE NA NOWO, 
czyli pewność siebie w praktyce"

Masz dość płakania w poduszkę, gdy Twój kolejny związek kończy się z hukiem, a awans w pracy przechodzi Ci koło nosa? 
Czy jesteś gotowa na to, aby być wreszcie szalenie szczęśliwa? 
W tym kursie zdradzę Ci jak za pomocą prostych narzędzi odzyskać wiarę w siebie i swoje możliwości.
Pokażę Ci krok po kroku jak zbudować autentyczną pewność siebie, swoją wewnętrzną siłę, byś nie musiała już dłużej czekać, aby zacząć doceniać siebie i cieszyć się życiem.

Zapisu na listę osób zainteresowanych kursem możesz dokonać tutaj>>> 
Dzięki temu będziesz na bieżąco i w pierwszej kolejności dowiesz się kiedy rusza przedsprzedaż.
Będzie trwała ona tylko kilka dni. ;)




0 komentarze: